Teraz zwracaa na siebie uwag: ubrana bya jako zagranicznie, nieco egzotycznie, cho mnie, jako mczynie sprawio trudno okrelenie, na czym dokadnie ta inno polegaa: na trawiasto-czerwonym deseniu materiau sukienki bogatym kroju spdnicy, na ksztacie czarnej torebki z wielkim zoconym kkiem, zwisajcej z lewej kici, czy te na dziwnych, niezliczonych bransoletach, ktrymi pobrzkiwaa cicho, ale przenikliwie. 